Blog
Świat za pięć lat
Marcin B. Brixen
Marcin B. Brixen Inż. Poznaniak. brixen@o2.pl
223 obserwujących 1407 notek 1832558 odsłon
Marcin B. Brixen, 21 maja 2017 r.

Atencja poprzez nieobecność

835 2 0 A A A

Szli sobie Hiobowscy przez osiedle wracając z niedzielnego spaceru, aż tu nagle zaskoczył ich napis na tablicy pod osiedlowym domem kultury.
Napis ten zauważyła siostra Łukaszka i z miejsca wyniknęło przykre zdarzenie. Siostra była znana z tego, że za napisami nie przepadała. Czytać, owszem, potrafiła, ale od literek i cyferek o wiele bardziej wolała obrazki. Zwłaszcza ruchome. Zatem siostra chciała się popisać umiejętnością czytania. Niestety, wskutek pośpiechu i stresu nie doczytała wszystkiego.
- O! - zakrzyknęła siostra Łukaszka wskazując na tablicę - Zobaczcie kto u nas wystąpi!
Hiobowscy podeszli do tablicy, a wraz z nimi kilka innych osób zwabionych krzykiem siostry.
Wkrótce też okazało się, że siostra popełniła drobną, acz istotną pomyłkę.
- Chyba kto nie wystąpi - sprostowała babcia Łukaszka. - Zobaczcie, przecież tam jak wół stoi "W naszym domu kultury nie wystąpią"...
Siostrze zrobiło się przykro.
- No już, no już, dobrze - Łukaszek poklepał ją delikatnie po ramieniu. - Prawie dobrze.
- Prawie robi różnicę. Ten drobny wyraz kompletnie zmienia sens zdanie, tak więc procentowo... - zaczął tata Łukaszka, ale spojrzał w oczy siostry Łukaszka i zamilkł.
- Okularów nie wziąłem - poskarżył się dziadek Łukaszka. - Czy ja się wreszcie dowiem, kto wystąpi?
- Kto nie wystąpi - poprawiła go babcia. - Więc w najbliższy czwartek nie wystąpią u nas Pływah i Cesia-Karekwicka.
- Co? Kto? - rozpaczliwie dopytywał się dziadek. - A tak byłem spragniony dobrej rozrywki!
- To bardzo się cieszę - odezwał się z tyłu jakiś żeński głos. Za Hiobowskimi stała młoda dziewczyna.
- Jak już pani czyta listę, to proszę doczytać do końca!
Babcia spojrzała ponownie na tablicę i stwierdziła, że faktycznie, coś jej umknęło. Na samym dole, małymi literkami widniało jeszcze jedno nazwisko.
- Zofia DeMoll.
- To ja - oznajmiła z dumą dziewczyna. - Czy słyszeli już państwo jakąś moją piosenkę?
- Nie.
- I raczej nie usłyszymy - dodał Łukaszek.
- Dlaczego?
- Przecież pani nie wystąpi.
- A no faktycznie - Zofia DeMoll zwiesiła głowę. - Ale zaraz! Przecież państwo możecie mnie posłuchać w internecie.
- Ile już ma pani piosenek? - zapytała siostra.
- Dwie... - przyznała piosenkarka. - Ale za w trzech wersjach! To co, obejrzą państwo?
- To jak to jest? - zainteresował się tata Łukaszka. - Tutaj pani nie chce wystąpić, a w internecie pani występuje? Czemu?
- Tutaj nie występujemy przeciwko prezesowi domu kultury! A w internecie go nie ma!
- Jest, ma konto na Fejsie - wtrąciła się siostra.
- To się nie liczy - mama Łukaszka czule pogłaskała plakat. - Ja to rozumiem. Ja się cieszę. Cieszę się, że takie wielkie artystki jak Pływah i Cesia-Karekwicka rozumieją, że terror na naszym osiedlu nie pozwala na swobodny odbiór sztuki. Co innego internet. Oczywiście, będziemy słuchać pani piosenek, pani Ireno DeDur...
- Zofia DeMoll!
- A ja nie będę - nadął się dziadek. - Ja wolę przyjść tutaj na koncert Roryli-Madowicz.
- To ona tu wystąpi??? - zdumiała się babcia.
- Nie jest napisane, że nie wystąpi, więc...
- To państwo widzę jeszcze nie wiecie, ona tu też nie wystąpi - pospieszyła z informacją piosenkarka. - Stwierdziła, że jest taki terror...
- Jaki terror?! Jaki terror?! - rozzłościł się dziadek. - Za komuny występowała i było dobrze, a teraz jest źle?
- Oczywiście - odparła z przekonaniem mama Łukaszka. - Wystarczy poczytać "Wiodący Tytuł Prasowy", żeby wiedzieć, że nie ma demokracji.
- Sam fakt, że "Wiodący Tytuł Prasowy" się ukazuje, świadczy o tym, że demokracja jest - ripostował tata Łukaszka.
- Wypraszam sobie - obraziła się babcia. - Proszę tak nie demonizować minionych lat. Policzcie no ile mostów zbudowano to potem pogadamy.
- Sam most to nie wszystko - szalał dziadek. - A wolność? Czy za komuny można było tak sobie wstać i powiedzieć, że jest źle?
- Nie.
- No więc!
- Bo było dobrze.
- Uch! - stęknął dziadek i zwrócił się do Zofii DeMoll:
- Niechże pani zakrzyknie publicznie, że jest teraz źle.
- Jest źle! - krzyknęła piosenkarka.
- No i co, spotkały panią jakieś represje?
- Nie, ale...
- A niech pani krzyknie, że teraz jest dobrze - zaproponowała z demonicznym uśmiechem mama Łukaszka.
Piosenkarka odmówiła z przerażeniem w oczach.
- Wiecie państwo co by się stało gdyby się dowiedzieli że wołam na ulicy, że jest dobrze?
- Co za czasy - pokręcił głową tata Łukaszka. - Kiedyś karali ludzi za mówienie, że jest źle, a teraz karzą za mówienie, że jest dobrze.
- Bo za każdym razem to prawda? - spytał Łukaszek. - Niech pani powie co by się stało?
- Nie wydaliby mi płyty - wyszeptała blada ze strachu Zofia DeMoll.
- Kto by nie wydali? - zirytował się dziadek.
- Karosław-Jaczyński - powiedziała głośno siostra powodując wybuch śmiechu.
- A to akurat prawda, bo Karosław-Jaczyński nie wyda płyty tej pani - powiedział po chwili tata Łukaszka.
- No i widzisz jaki on jest - załamała ręce mama Łukaszka.
- Proszę pani - dziadek zwrócił się do piosenkarki. - Obiecuję, że nie pójdę na pani koncert, a co więcej obiecuję, że nie pójdę na wszystkie następne. Niech mi pani tylko poda przykład terroru, co to go kiedyś nie było, a teraz jest. Ale to ma być terror. Taki prawdziwy.
Zapadła cisza.
- Y... No... Więc... - wysilała zwoje Zofia DeMoll. - Kiedyś nie do pomyślenia byłoby żeby w biały dzień i w majestacie prawa usuwać tabliczki z ulicą Świerczewskiego!

--------------
NOWOŚĆ -> marcinbrixen.pl
http://www.wydawnictwo-lena.pl/brixen3.html - blog w formie książki
https://pl-pl.facebook.com/marcin.brixen

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek.
A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja.

UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

BLOG W WYDANIU KSIĄŻKOWYM :) - TOM 3!
image

O książce:

ŚpiEwka
Koteusz
Teresa Bochwic
Rzeczpospolita
Opcja na prawo
"Rz" - prof. Rybiński
"Dziennik Polski"

Z podziękowaniami:
Goscinnemu i Sempe za Mikołajka
Christophowi Heinowi za Jakuba Borga
Januszowi Chriście za Kajka i Kokosza
Strugackim za Aleksandra Iwanowicza Priwałowa
de Amicisowi za Henryka
Rayowi Bradbury'emu za Guya Montaga
Conan-Doyle'owi za Holmesa i Watsona

Ojczyzna
Lekcja historii
Lestat - Dziewczynka z tutką i anioły nie licząc misia

image

Dzięki Waszym głosom mój blog w edycji 2008:
w II etapie zajął ósme miejsce w kategorii "absurdalne i offowe" (na 263 zgłoszone)
w III etapie zajął czternaste miejsce w kategorii "bloger roku" (na 4206 zgłoszonych).
Bardzo dziękuję za każdy głos.

website stats

Locations of visitors to this page

statystyka statystyki
Mój e-mail:
brixen@o2.pl

Życie przebija fikcję:

Notka nr 6
Renata Rudecka-Kalinowska: "Prokuratura Okręgowa w Warszawie (...) Zawiadomienie o zamiarze popełnienia przestępstwa. (...) Na blogu autorki używającej nicka Ufka ukazał się komentarz, z którego jednoznacznie wynika , że jego autor „zapisał się” do komisji wyborczej w celu podjęcia działań przeciwko kandydatowi na urząd Prezydenta RP Bronisławowi Komorowskiemu, co wyraża zarówno poprzez nadzieję, że jest wstanie przyczynić się do wygranej Jarosława Kaczyńskiego poprzez zapewnienie autorki bloga ”Damy radę, Ufko! Działamy, zapisalem się do komisji na niedzielę – jednak zdążyłem” - jak i poprzez użycie jako motta tegoż kometarza słów jednoznacznie wskazujących na brak obiektywizmu i żywiołową nienawiść do Bronisława Komorowskiego zawartą w słowach: „na pohybel Bronkowi!”"

Notka nr 5
slaughterhouse5: "Mój sposób na PiS jest więc bardzo prosty - jest to racjonalna i świadoma ignorancja."

Notka nr 4
slaughterhouse5: "I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego - do polityki i tak nie wszyscy się nadają, nie wszyscy muszą politykę rozumieć. Uważam, że wystarczy jak w dyskursie politycznym uczestniczy np. 30% świadomego społeczeństwa - reszta może być całkowicie apolityczna (!). Tyle, że ta "apolityczna reszta" powinna np. zajmować się pracą, szkołą, rodziną, dobrobytem, czy też innymi sprawami - jeżeli więc apolityczny "obywatel" wolną od polityki energię przeznaczą na te sfery, to można powiedzieć, że jest w tym wiele zalet."

Notka nr 3
Miki: O katastrofie w Smoleńsku 10.04.2010 "Gdyby nie dekomunizacja, rozumiana jako wywalanie z pracy każdego, kto choć otarł się o poprzedni ustrój, prezydencka Tutka albo by wylądowała cało w Smoleńsku, albo by poleciała na inne lotnisko. Dekomunizacyjny szał, w jaki wpadli nowi władcy Polski, spowodował, że z wojska odeszli oficerowie, wyszkoleni w czasach Układu Warszawskiego, potrafiący korzystać z jego aparatury i procedur. Dlatego 10 kwietnia samolotem dowodził nieopierzony nowicjusz, braki umiejętności nadganiający brawurą."

Notka nr 2
mr off: "Premier Donald Tusk jest dzis nie tylko szefem rzadu oraz Platrormy Obywatelskiej, ale takze nieformalnym przywodca calego obozu Europejczykow znad Wisly (stanowiacych 90-80% populacji Polakow). Jego polityczni oponenci - bracia Kaczynscy i skupiony wokol nich polityczny oboz antyeuropejskich (Neo)Wandejczykow – otwarcie odrzucaja lub skrycie sabotuja scisla integracje Polski z panstwami i narodami Unii Europejskiej na fundamencie wartosci cywilizacji chrzescijanskiej, ktorych esencje zawiera Karta Praw Podstawowych. Po wejsciu w zycie Traktatu Lizbonskiego partia Kaczynskich i ich akolici przestali juz byc normalna opozycja polityczna w panstwie demokratycznym: stali sie polityczna przeszkoda w realizacji strategii polskiej racji stanu o ksztalcie ktorej zdecydowal Narod (ratyfikacja Traktatu Lizbonskiego wiekszoscia 2/3 glosow Sejmu i Senatu RP)."

Notka nr 1<

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Autor Szanowny Panie Piszę do Pana, jako osoba, która na Pańskim portalu przez osiem i...
  • @all Dziękuję bardzo za życzenia :) Niestety, nowy rok przynosi złe wieści....
  • @LESNODORSKI Do Kodu można zapisać fikcyjne postacie? Ciekawe. Może to stąd te miliony...

Tagi

Tematy w dziale Rozmaitości