Świat za pięć lat

Marcin B. Brixen

13366458
Inż. Poznaniak. brixen@o2.pl
  • Wegańskie wakacje, część 4

    Okazało się, że bar wegański działa także w niedzielę. - Nie marudźcie - z uśmiechem poprosił chłopaków pan w rurkach prowadzący kolonie wegańskie. - Ludzie też chcą gdzieś wyjść z niedzielę, spotkać się ze znajomymi, porozmawiać, zjeść na mieście... - O, to...  

    24.07 22:31Komentuj
  • Wegańskie wakacje, część 3

    O dziwo bar wegański jakoś prosperował. Mieszkańcy osiedla przychodzili, przeglądali ofertę i kupowali - ale raczej produkty tradycyjne. Czyli na ten przykład surówki. I na wynos. Zdarzali się jednak tacy klienci, którzy dzień w dzień konsumowali coś na miejscu. Było...  

    20.07 23:01Komentuj
  • Nóż chirurgiczny zabił dziecko

    Hiobowscy siedzieli w domu i oglądali w telewizji wstrząsający dokument o ile osób ginie z powodu naboi. Film pod nazwą "Zabija pocisk a nie karabin" wyprodukowano w porozumieniu z producentami broni. - A propos broni - odezwała się mama Łukaszka i zaczęła krążyć...  

    15.07 18:21Komentuj
  • Wegańskie wakacje, część 2

    Prowadzący zajęcia z półkolonii wegańskich oznajmił, że grupa półkolonistów przygotuje i poprowadzi bar wegański. - Ile będziemy zarabiać? - chciał wiedzieć Łukaszek. - Nic! - odparł zdumiony prowadzący. - To ja jednak wolę mięso. Pan tupnął nogą i...  

    13.07 22:55Komentuj
  • Wegańskie wakacje, część 1

    I mógł Łukaszek oponować ile dusza zapragnie, a i tak jego mama postawiła na swoim. - Nie ma demokracji w tym domu - poskarżył się Łukaszek. Dla mamy Łukaszka był to ciężki cios. - Jak tak możesz w ogóle mówić! Czyż nie przedstawiłeś swojego zdania?!...  

    4.07 22:45Komentuj
  • Bruxit

    - Słyszała pani? - zagadnęła mamę Łukaszka pani Sitko, dozorczyni bloku, w którym mieszkali Hiobowscy. - Kolejne państwo opuszcza Unię Europejską! - Co tym razem? - zapytał tata Łukaszka wyłaniając się zza narożnika budynku. - Deutschexit? - Ha ha, ale śmieszne -...  

    30.06 20:41Komentuj
  • Dyrektor, wydrukuj!

    Szczęknął zamek, drzwi uchyliły się i do mieszkania dyskretnie wsunął się Łukaszek. - A, jesteś wreszcie młody człowieku - odezwał się z pokoju tata. - Chodź mo tu i pochwal się. Łukaszek wszedł powoli i niepewnie oświadczył: - No owszem, wszedłem na szesnasty poziom w...  

    24.06 18:28Komentuj
  • Casus Brzęczyszczykiewicza

    Wydawać by się mogło, że trudniej o banalne urządzenie akustyczne niż tradycyjny dzwonek do drzwi. Albo jest sygnał, albo go nie ma. I tyle. A tak naprawdę to nieprawda. Ile emocji mozna nim przekazać! Dzwonek w mieszkaniu Hiobowskich wybrzmiewał natarczywie i alarmistycznie. Pełne...  

    11.06 23:00Komentuj
  • Target szariatu

    Siostra Łukaszka pojechała do innego miasta. Sama. No i oczywiście tam zabłądziła. Na jej usprawiedliwienie trzeba dodać, że miejsca spotkania nie można było znaleźć nawet w internecie. Siostra stała na ulicy obcego miasta i bezradnie patrzyła na swój telefon. Wreszcie...  

    29.05 23:45Komentuj
  • Jak prowadzić procesję

    Okularnik z trzeciej ławki wyginał się i zginał, a przytroczony do jego korpusu zestaw głośników chwiał się niebezpiecznie. - Fristajla!!! - dudnił do mikrofonu Gruby Maciek a głośniki rozsyłały jego dudnienie w przestworza. Zza narożnika kościoła wyszedł ksiądz...  

    26.05 22:22Komentuj
  • Kablówka Osiedlowa "Demokracja"

    Łukaszek, Gruby Maciek i okularnik z trzeciej ławki oraz grupa innych uczniów wracali sobie ze szkoły . I gdy szli tak przez osiedle zwrócili uwagę, że pod osiedlowym domem kultury dzieje się jakieś olbrzymie zamieszanie. Jakiś starszy pan, wielce zaaferowany, dyrygował...  

    25.05 22:57Komentuj
  • Płaszczyzna porozumienia

    Mąż dozorczyni bloku, w którym mieszkali Hiobowscy, pan Sitko, miał ciężkie życie. Ciężkość tego życia polegała na tym, że był żonaty, dzieciaty, bezrobotny i mieszkał w Polsce. - I był alkoholikiem! - dodała z potępieniem pani Sitko. - To akurat osładza tę...  

    23.05 22:59Komentuj
  • Średnia siedem zero

    Tata Łukaszka znalazł tę informację na stronie internetowej szkoły, do której chodził Łukaszek. - Mówili o tym na osiedlu, od jakiegoś czasu - przyznała siostra Łukaszka. - Ale pomyślcie! To niemożliwe - skomentował tata. - Mało to już mówili w Polsce:...  

    17.05 20:58Komentuj
  • Wstyd oglądać, ale wszyscy i tak oglądają

    Takie właśnie zdanie prezentowali wszyscy, łącznie z Hiobowskimi. Ale wszyscy i tak oglądali, łącznie z Hiobowskimi. Mowa była oczywiście o konkursie Eurowizji. - Oglądamy? - spytał dziadek Łukaszka. - Mam do wyboru odrabiać lekcje - skrzywił się Łukaszek. - więc już wolę...  

    15.05 21:55Komentuj
  • Najliczniejsza klasa na świecie

    W szkole, do której chodził Łukaszek, odbywała się wywiadówka. Pan dyrektor przespacerował się po szkolnym korytarzu. Był zadowolony. Zza wszystkich drzwi dochodziły monotonne głosy nauczycieli. Gdyby pan dyrektor miał wąsa, to uśmiechnąłby się pod wąsem, a tak to...  

    11.05 23:02Komentuj
  • Jak rozwiązać kwestię roszczeń raz na zawsze

    Pan dyrektor szkoły siedział sobie wygodnie w fotelu i prowadził przesłuchanie. Przesłuchiwani byli Łukaszek, Gruby Maciek i okularnik z trzeciej ławki. Przesłuchiwaniu towarzyszyły pani wicedyrektor i pani pedagog. Przesłuchanie przebiegało w miłej atmosferze, gdyż chłopcy...  

    7.05 22:12Komentuj
  • Sędziowie wyklęci

    Mama Łukaszka przeglądała rachunki, szperała po portfelu po czym oznajmiła, że idzie po pożyczkę do banku. W domu zapanował popłoch. - Przecież mamy pieniądze - obruszył się tata Łukaszka. - Nie idę do banku po pieniądze - odparła mama Łukaszka z godnością. - Idę tam...  

    1.05 22:5913 Komentuj
  • Nasz sklep rybny będzie respektował wyroki TK!

    - Nie grymaś - ofuknęła wnuka babcia Łukaszka. - Ryba jest zdrowa. - Tak, ale to już przesada! - wybełkotał Łukaszek. - Ile tego można?! - Od trzech dni jemy tylko rybę - poparł go tata Łukaszka. - Pasta rybna, zupa rybna, paluszki rybne - wyliczała siostra Łukaszka na...  

    26.04 23:0115 Komentuj
  • Gdzie dzielą dzieci

    Babcia Łukaszka kręciła się po mieszkaniu, zaglądała to tu, to tam, wzdychała, aż w końcu nie wytrzymała i zapytała wprost, gdzie jest mama Łukaszka. Bo już najwyższa pora na obiad. A tu krupnik stygnie. I trzeba by go odgrzewać, czyli drugi raz gaz włączać. A to kosztuje....  

    21.04 23:11Komentuj
  • Budujemy meczet, część 5

    Pan Sitko, pracujący na budowie meczetu, sarkał i narzekał. Bo choć to wydawało się niemożliwe, zwiększono kontrolę i uczulono się na wyłapywanie najmniejszych usterek. - I pewnie dlatego tak się stało, jak się stało - tłumaczył później smętnie pan Sitko dziadkowi...  

    17.04 22:5511 Komentuj

O mnie

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek.
A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja.

UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

BLOG W WYDANIU KSIĄŻKOWYM :) - TOM 3!
image

O książce:

ŚpiEwka
Koteusz
Teresa Bochwic
Rzeczpospolita
Opcja na prawo
"Rz" - prof. Rybiński
"Dziennik Polski"

Z podziękowaniami:
Goscinnemu i Sempe za Mikołajka
Christophowi Heinowi za Jakuba Borga
Januszowi Chriście za Kajka i Kokosza
Strugackim za Aleksandra Iwanowicza Priwałowa
de Amicisowi za Henryka
Rayowi Bradbury'emu za Guya Montaga
Conan-Doyle'owi za Holmesa i Watsona

Ojczyzna
Lekcja historii
Lestat - Dziewczynka z tutką i anioły nie licząc misia

image

Dzięki Waszym głosom mój blog w edycji 2008:
w II etapie zajął ósme miejsce w kategorii "absurdalne i offowe" (na 263 zgłoszone)
w III etapie zajął czternaste miejsce w kategorii "bloger roku" (na 4206 zgłoszonych).
Bardzo dziękuję za każdy głos.

website stats

Locations of visitors to this page

statystyka statystyki
Mój e-mail:
brixen@o2.pl

Życie przebija fikcję:

Notka nr 6
Renata Rudecka-Kalinowska: "Prokuratura Okręgowa w Warszawie (...) Zawiadomienie o zamiarze popełnienia przestępstwa. (...) Na blogu autorki używającej nicka Ufka ukazał się komentarz, z którego jednoznacznie wynika , że jego autor „zapisał się” do komisji wyborczej w celu podjęcia działań przeciwko kandydatowi na urząd Prezydenta RP Bronisławowi Komorowskiemu, co wyraża zarówno poprzez nadzieję, że jest wstanie przyczynić się do wygranej Jarosława Kaczyńskiego poprzez zapewnienie autorki bloga ”Damy radę, Ufko! Działamy, zapisalem się do komisji na niedzielę – jednak zdążyłem” - jak i poprzez użycie jako motta tegoż kometarza słów jednoznacznie wskazujących na brak obiektywizmu i żywiołową nienawiść do Bronisława Komorowskiego zawartą w słowach: „na pohybel Bronkowi!”"

Notka nr 5
slaughterhouse5: "Mój sposób na PiS jest więc bardzo prosty - jest to racjonalna i świadoma ignorancja."

Notka nr 4
slaughterhouse5: "I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego - do polityki i tak nie wszyscy się nadają, nie wszyscy muszą politykę rozumieć. Uważam, że wystarczy jak w dyskursie politycznym uczestniczy np. 30% świadomego społeczeństwa - reszta może być całkowicie apolityczna (!). Tyle, że ta "apolityczna reszta" powinna np. zajmować się pracą, szkołą, rodziną, dobrobytem, czy też innymi sprawami - jeżeli więc apolityczny "obywatel" wolną od polityki energię przeznaczą na te sfery, to można powiedzieć, że jest w tym wiele zalet."

Notka nr 3
Miki: O katastrofie w Smoleńsku 10.04.2010 "Gdyby nie dekomunizacja, rozumiana jako wywalanie z pracy każdego, kto choć otarł się o poprzedni ustrój, prezydencka Tutka albo by wylądowała cało w Smoleńsku, albo by poleciała na inne lotnisko. Dekomunizacyjny szał, w jaki wpadli nowi władcy Polski, spowodował, że z wojska odeszli oficerowie, wyszkoleni w czasach Układu Warszawskiego, potrafiący korzystać z jego aparatury i procedur. Dlatego 10 kwietnia samolotem dowodził nieopierzony nowicjusz, braki umiejętności nadganiający brawurą."

Notka nr 2
mr off: "Premier Donald Tusk jest dzis nie tylko szefem rzadu oraz Platrormy Obywatelskiej, ale takze nieformalnym przywodca calego obozu Europejczykow znad Wisly (stanowiacych 90-80% populacji Polakow). Jego polityczni oponenci - bracia Kaczynscy i skupiony wokol nich polityczny oboz antyeuropejskich (Neo)Wandejczykow – otwarcie odrzucaja lub skrycie sabotuja scisla integracje Polski z panstwami i narodami Unii Europejskiej na fundamencie wartosci cywilizacji chrzescijanskiej, ktorych esencje zawiera Karta Praw Podstawowych. Po wejsciu w zycie Traktatu Lizbonskiego partia Kaczynskich i ich akolici przestali juz byc normalna opozycja polityczna w panstwie demokratycznym: stali sie polityczna przeszkoda w realizacji strategii polskiej racji stanu o ksztalcie ktorej zdecydowal Narod (ratyfikacja Traktatu Lizbonskiego wiekszoscia 2/3 glosow Sejmu i Senatu RP)."

Notka nr 1<

Ostatnie notki

Moje ostatnie komentarze

Aktywne dyskusje

Piszę w lubczasopismach

Archiwum postów

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Moje tagi