Świat za pięć lat

Marcin B. Brixen

13466483
Inż. Poznaniak. brixen@o2.pl
  • Brutalne otarcie samym spojrzeniem palca w bucie

    Łukaszek z dziadkiem szli w licznej grupie osób biorących udział w marszu z okazji piątej rocznicy pogrzebu Inki. Nagle ludzie zaczęli psykać. - Co się stało? - zaniepokoił się dziadek Łukaszka. - Komitet Obrony Dawnych czasów - odpowiedział jakiś facet w okularach...  

    29.08 22:18Komentuj
  • Okropny billboard

    W mieszkaniu Hiobowskich panowała cisza i spokój. Było pusto, w lokalu przebywała jedynie mama Łukaszka. Krzątała się nerwowo po pokojach, jakby czegoś nasłuchiwała, jakby na coś czekała. Wreszcie - jest! Zabrzmiał dzwonek u drzwi. W charakterystyczny sposób....  

    28.08 23:22Komentuj
  • Nekrowywiady. Bardysław-Włatoszewski.

    Mama Łukaszka szła przez osiedle dumna i zadowolona. Coraz więcej osób mówiło o nekrowywiadach. Mama nawet specjalnie składała "Wiodący Tytuł Prasowy" i chodziła do domu dłuższą drogą, żeby więcej osób widziało co ona czyta. No bo jak nekrowywiad,...  

    23.08 19:4411 Komentuj
  • Nekrowywiady. Bolesław Chrobry.

    Jakoś tak się stało, że któregoś ranka siostra Łukaszka została wysłana do kiosku po prasę. A że każdy z dorosłych czytał inną gazetę, było tego dużo i grubo. A jak jeszcze były dodatki... Tego dnia siostra się nadźwigała, bo do gazety dziadka "Prawdziwa...  

    22.08 21:07Komentuj
  • Gazeta Albinoska

    U Hiobowskich zawsze kupowało się dużo gazet. Powód był bardzo prosty. Każdy z dorosłych czytał inną. - Dziwne - stwierdzili zgodnie Łukaszek i jego siostra. - Dlaczego? - spytał dziadek. - Po co wam cztery gazety? - siostra postukała ślicznym paluszkiem w plik papieru. -...  

    21.08 13:09Komentuj
  • Wegańskie wakacje, część 6

    Zajęcia z weganizmu nie ograniczały się tylko do prowadzenia sklepu. - O! - zdumiał się uprzejmie Łukaszek i jedną samogłoską udało mu się wyprowadzić pana prowadzącego z równowagi. Pan prowadzący oznajmił, że oprócz weganizmu praktycznego jest też weganizm...  

    16.08 22:53Komentuj
  • Kod, czyli dyskryminacja geograficzna

    Łukaszek szedł przez osiedle wraz ze swoją mamą, gdy nagle koło osiedlowego domu kultury zauważyli zbiegowisko. Mama oczywiście przystanęła, a oczy jej się śmiały do napisów KOD na transparentach. - O Jezu - powiedział Łukaszek. - Nie przeklinaj - ofuknęła go mama. -...  

    10.08 22:5910 Komentuj
  • Wegańskie wakacje, część 5

    Pewnego dnia pan prowadzący zajęcia z weganizmu oświadczył, że do ich baru wegańskiego przyjedzie pewien specjalny gość. - Czy to pani... - zaczął okularnik, ale pan mu przerwał, że gość przyjedzie z zagranicy. Z Belgii. Czekali ponad pół dnia. Późnym...  

    7.08 23:1714 Komentuj
  • Nirvana to my!

    - Prędko, prędko! Prędzej, prędzej! - poganiała mama Łukaszka. - Zostało nam dziesięć minut do wyjścia! - A dokąd my właściwie wychodzimy? - spytała babcia Łukaszka. - Na spotkanie z redaktorem "Wiodącego Tytułu Prasowego"! W naszym osiedlowym parku będzie...  

    31.07 09:49Komentuj
  • Podążanie za pracą

    W pierwszej chwili trudno było uwierzyć w to, co przekazała babcia Łukaszka. Podobno dziadka spotkała kara boska. - A co konkretnie? - zainteresowała się siostra Łukaszka. Nie, nie mogli uwierzyć, że dziadek Łukaszka złamał nogę podczas bójki na mszy. - Zaraz tu będzie...  

    30.07 08:19Komentuj
  • Wegańskie wakacje, część 4

    Okazało się, że bar wegański działa także w niedzielę. - Nie marudźcie - z uśmiechem poprosił chłopaków pan w rurkach prowadzący kolonie wegańskie. - Ludzie też chcą gdzieś wyjść z niedzielę, spotkać się ze znajomymi, porozmawiać, zjeść na mieście... - O, to...  

    24.07 22:31Komentuj
  • Wegańskie wakacje, część 3

    O dziwo bar wegański jakoś prosperował. Mieszkańcy osiedla przychodzili, przeglądali ofertę i kupowali - ale raczej produkty tradycyjne. Czyli na ten przykład surówki. I na wynos. Zdarzali się jednak tacy klienci, którzy dzień w dzień konsumowali coś na miejscu. Było...  

    20.07 23:01Komentuj
  • Nóż chirurgiczny zabił dziecko

    Hiobowscy siedzieli w domu i oglądali w telewizji wstrząsający dokument o ile osób ginie z powodu naboi. Film pod nazwą "Zabija pocisk a nie karabin" wyprodukowano w porozumieniu z producentami broni. - A propos broni - odezwała się mama Łukaszka i zaczęła krążyć...  

    15.07 18:21Komentuj
  • Wegańskie wakacje, część 2

    Prowadzący zajęcia z półkolonii wegańskich oznajmił, że grupa półkolonistów przygotuje i poprowadzi bar wegański. - Ile będziemy zarabiać? - chciał wiedzieć Łukaszek. - Nic! - odparł zdumiony prowadzący. - To ja jednak wolę mięso. Pan tupnął nogą i...  

    13.07 22:55Komentuj
  • Wegańskie wakacje, część 1

    I mógł Łukaszek oponować ile dusza zapragnie, a i tak jego mama postawiła na swoim. - Nie ma demokracji w tym domu - poskarżył się Łukaszek. Dla mamy Łukaszka był to ciężki cios. - Jak tak możesz w ogóle mówić! Czyż nie przedstawiłeś swojego zdania?!...  

    4.07 22:45Komentuj
  • Bruxit

    - Słyszała pani? - zagadnęła mamę Łukaszka pani Sitko, dozorczyni bloku, w którym mieszkali Hiobowscy. - Kolejne państwo opuszcza Unię Europejską! - Co tym razem? - zapytał tata Łukaszka wyłaniając się zza narożnika budynku. - Deutschexit? - Ha ha, ale śmieszne -...  

    30.06 20:41Komentuj
  • Dyrektor, wydrukuj!

    Szczęknął zamek, drzwi uchyliły się i do mieszkania dyskretnie wsunął się Łukaszek. - A, jesteś wreszcie młody człowieku - odezwał się z pokoju tata. - Chodź mo tu i pochwal się. Łukaszek wszedł powoli i niepewnie oświadczył: - No owszem, wszedłem na szesnasty poziom w...  

    24.06 18:28Komentuj
  • Casus Brzęczyszczykiewicza

    Wydawać by się mogło, że trudniej o banalne urządzenie akustyczne niż tradycyjny dzwonek do drzwi. Albo jest sygnał, albo go nie ma. I tyle. A tak naprawdę to nieprawda. Ile emocji mozna nim przekazać! Dzwonek w mieszkaniu Hiobowskich wybrzmiewał natarczywie i alarmistycznie. Pełne...  

    11.06 23:00Komentuj
  • Target szariatu

    Siostra Łukaszka pojechała do innego miasta. Sama. No i oczywiście tam zabłądziła. Na jej usprawiedliwienie trzeba dodać, że miejsca spotkania nie można było znaleźć nawet w internecie. Siostra stała na ulicy obcego miasta i bezradnie patrzyła na swój telefon. Wreszcie...  

    29.05 23:45Komentuj
  • Jak prowadzić procesję

    Okularnik z trzeciej ławki wyginał się i zginał, a przytroczony do jego korpusu zestaw głośników chwiał się niebezpiecznie. - Fristajla!!! - dudnił do mikrofonu Gruby Maciek a głośniki rozsyłały jego dudnienie w przestworza. Zza narożnika kościoła wyszedł ksiądz...  

    26.05 22:22Komentuj

O mnie

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek.
A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja.

UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

BLOG W WYDANIU KSIĄŻKOWYM :) - TOM 3!
image

O książce:

ŚpiEwka
Koteusz
Teresa Bochwic
Rzeczpospolita
Opcja na prawo
"Rz" - prof. Rybiński
"Dziennik Polski"

Z podziękowaniami:
Goscinnemu i Sempe za Mikołajka
Christophowi Heinowi za Jakuba Borga
Januszowi Chriście za Kajka i Kokosza
Strugackim za Aleksandra Iwanowicza Priwałowa
de Amicisowi za Henryka
Rayowi Bradbury'emu za Guya Montaga
Conan-Doyle'owi za Holmesa i Watsona

Ojczyzna
Lekcja historii
Lestat - Dziewczynka z tutką i anioły nie licząc misia

image

Dzięki Waszym głosom mój blog w edycji 2008:
w II etapie zajął ósme miejsce w kategorii "absurdalne i offowe" (na 263 zgłoszone)
w III etapie zajął czternaste miejsce w kategorii "bloger roku" (na 4206 zgłoszonych).
Bardzo dziękuję za każdy głos.

website stats

Locations of visitors to this page

statystyka statystyki
Mój e-mail:
brixen@o2.pl

Życie przebija fikcję:

Notka nr 6
Renata Rudecka-Kalinowska: "Prokuratura Okręgowa w Warszawie (...) Zawiadomienie o zamiarze popełnienia przestępstwa. (...) Na blogu autorki używającej nicka Ufka ukazał się komentarz, z którego jednoznacznie wynika , że jego autor „zapisał się” do komisji wyborczej w celu podjęcia działań przeciwko kandydatowi na urząd Prezydenta RP Bronisławowi Komorowskiemu, co wyraża zarówno poprzez nadzieję, że jest wstanie przyczynić się do wygranej Jarosława Kaczyńskiego poprzez zapewnienie autorki bloga ”Damy radę, Ufko! Działamy, zapisalem się do komisji na niedzielę – jednak zdążyłem” - jak i poprzez użycie jako motta tegoż kometarza słów jednoznacznie wskazujących na brak obiektywizmu i żywiołową nienawiść do Bronisława Komorowskiego zawartą w słowach: „na pohybel Bronkowi!”"

Notka nr 5
slaughterhouse5: "Mój sposób na PiS jest więc bardzo prosty - jest to racjonalna i świadoma ignorancja."

Notka nr 4
slaughterhouse5: "I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego - do polityki i tak nie wszyscy się nadają, nie wszyscy muszą politykę rozumieć. Uważam, że wystarczy jak w dyskursie politycznym uczestniczy np. 30% świadomego społeczeństwa - reszta może być całkowicie apolityczna (!). Tyle, że ta "apolityczna reszta" powinna np. zajmować się pracą, szkołą, rodziną, dobrobytem, czy też innymi sprawami - jeżeli więc apolityczny "obywatel" wolną od polityki energię przeznaczą na te sfery, to można powiedzieć, że jest w tym wiele zalet."

Notka nr 3
Miki: O katastrofie w Smoleńsku 10.04.2010 "Gdyby nie dekomunizacja, rozumiana jako wywalanie z pracy każdego, kto choć otarł się o poprzedni ustrój, prezydencka Tutka albo by wylądowała cało w Smoleńsku, albo by poleciała na inne lotnisko. Dekomunizacyjny szał, w jaki wpadli nowi władcy Polski, spowodował, że z wojska odeszli oficerowie, wyszkoleni w czasach Układu Warszawskiego, potrafiący korzystać z jego aparatury i procedur. Dlatego 10 kwietnia samolotem dowodził nieopierzony nowicjusz, braki umiejętności nadganiający brawurą."

Notka nr 2
mr off: "Premier Donald Tusk jest dzis nie tylko szefem rzadu oraz Platrormy Obywatelskiej, ale takze nieformalnym przywodca calego obozu Europejczykow znad Wisly (stanowiacych 90-80% populacji Polakow). Jego polityczni oponenci - bracia Kaczynscy i skupiony wokol nich polityczny oboz antyeuropejskich (Neo)Wandejczykow – otwarcie odrzucaja lub skrycie sabotuja scisla integracje Polski z panstwami i narodami Unii Europejskiej na fundamencie wartosci cywilizacji chrzescijanskiej, ktorych esencje zawiera Karta Praw Podstawowych. Po wejsciu w zycie Traktatu Lizbonskiego partia Kaczynskich i ich akolici przestali juz byc normalna opozycja polityczna w panstwie demokratycznym: stali sie polityczna przeszkoda w realizacji strategii polskiej racji stanu o ksztalcie ktorej zdecydowal Narod (ratyfikacja Traktatu Lizbonskiego wiekszoscia 2/3 glosow Sejmu i Senatu RP)."

Notka nr 1<

Ostatnie notki

Moje ostatnie komentarze

Aktywne dyskusje

Piszę w lubczasopismach

Archiwum postów

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Moje tagi